OREMUS 

5 NIEDZIELA ZWYKŁA

I CZYTANIE Początek Listu św. Pawła Apostoła do Galatów 1, 1-12

Paweł, apostoł nie z ludzkiego ustanowienia czy zlecenia, lecz z ustanowienia Jezusa Chrystusa i Boga Ojca, który Go wskrzesił z martwych, i wszyscy bracia, którzy są przy mnie - do Kościołów Galacji:

Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i od Pana Jezusa Chrystusa, który wydał samego siebie za nasze grzechy, aby wyrwać nas z obecnego złego świata, zgodnie z wolą Boga i Ojca naszego. Jemu to chwała na wieki wieków. Amen.

Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przekięty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą od nas otrzymaliście - niech będzie przekięty!

A zatem teraz: czy zabiegam o względy ludzi, czy raczej Boga? Czy ludziom staram się przypodobać? Gdybym jeszcze teraz ludziom chciał się przypodobać, nie byłbym sługą Chrystusa.

Oświadczam więc wam, bracia, że głoszona przeze mnie Ewangelia nie jest wymysłem ludzkim. Nie otrzymałem jej bowiem ani nie nauczyłem się od jakiegoś człowieka, lecz objawił mi ją Jezus Chrystus.

II CZYTANIE

Z komentarza św. Augustyna, biskupa, do Listu do Galatów (Wstęp)

Apostoł napisat List do Galatów, aby pouczyć, iż Boża łaska uczyniła ich wolnymi od Prawa, kiedy bowiem Ewangelia zostata już im oznajmiona, pojawili się jacys ludzie, z pochodzenia Zydzi, którzy wprawdzie nazywali się chrześcijanami, ale nie rozumieli jeszcze dobrodziejstwa łaski Ewangelii. Otóż ci ludzie pragnęli nadal podlegać Prawu, które Bóg nadał niegdyś sługom grzechu, nie zaś sprawiedliwości; ludziom grzesznym dał święte Prawo, aby ukazać ich grzechy, nie zaś aby je usunąć, ponieważ jedynie łaska wiary działająca przez miłość usuwa grzechy. Tak więc ludzie ci pragnęli dostępujących łaski Galatów poddać przepisom Prawa. Utrzymywali zatem, iż na nic zda się Ewangelia, jeżeli nie przyjmą obrzezania i nie poddadzą się pozostałym przepisom judaizmu.

Z tego powodu Galaci zaczęli podejrzewać apostoła Pawła, który oznajmił im Ewangelię, iż zaniedbuje wskazania pozostałych Apostołów, zobowiązujące pogan do życia według zasad judaizmu. Wobec niebezpieczeństwa zgorszenia ustąpił swięty Piotr i został wmieszany w udawanie, jakoby i on sam uważał, iż Ewangelia jest bezowocna, jeżeli nie spełnia się przepisów Prawa. Od tego udawania odwiódł go święty Paweł, jak to sam w omawianym liście stwierdza. To samo zresztą zagadnienie przedstawia List do Rzymian. Wydaje się jednak, że pomiędzy obydwoma listami zaistniało cos, co zakończyło niezgodę i uporządkowało spór pomiędzy chrześcijanami pochodzącymi z judaizmu a tymi, którzy przedtem byli poganami.

W Liście do Galatów Apostoł pisze do tych, którzy zachwiali się pod wplywem autorytetu ludzi wywodzących się z judaizmu i nakłaniających do zachowania Prawa. Zaczęli im bowiem wierzyć, jakoby Paweł błędnie uczył przeciwstawiając się ich obrzezaniu. Toteż Apostoł rozpoczyna w ten sposób: ,,Nadziwić się nie mogę, że tak szybko chcecie przejść od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, do innej Ewangelii".

We wstępie zaznacza zatem krótko istotę sporu. Już w samym pozdrowieniu, nazywając się apostołem posłanym ,,nie przez ludzi ani za pośrednictwem człowieka", co nie znajduję się w żadnym innym liście, dostatecznie ukazuje, iż ci, którzy rozgłaszali owe błędne nauki, nie pochodzą od Boga, lecz od ludzi. Wykazuje też, iż nie należy uwżać go za mniejszego od innych Apostołów w tym, co dotyczy powagi świadectwa apostolskiego. Wie bowiem, że jest apostołem, posłanym nie od ludzi bądź za pośrednictwem człowieka, lecz od Boga Ojca przez Jezusa Chrystusa.

Modlitwa

Wszechmogący Boże, strzeż nieustannie swojej rodziny z ojcowską dobrocią, a ponieważ całą nadzieję pokładamy w łasce niebieskiej, * otaczaj nas zawsze swoją opieka.. Przez naszego Pana.

PONIEDZIAŁEK

II CZYTANIE Z dzieła św, bonawentury, biskupa.

Pismo święte nie jest owocem ludzkich poszukiwań i odkryć, ale wypływa z objawienia Bożego. Objawienie to pochodzi od Ojca światłości, ,,od którego bierze początek wszelkie ojcostwo na ziemi i na niebie" Od Niego też, przez Jego Syna Jezusa Chrystusa, zstępuje na nas Duch Święty. Ten Duch Święty, wszystkim rozdzielający swe dary według swej własnej woli, daje wiarę, a przez wiarę Chrystus mieszka w naszych sercach". Ta wiara jest znajomością Jezusa Chrystusa. Z niej, jakby ze źródła, wypływa pewność i rozumienie całego Pisma świętego.

Z tego właśnie powodu niemożliwe jest, aby ktoś mógł zrozumieć Pismo, jeśliby wczesniej nie miał w sobie wiary Chrystusa jako światła, bramy oraz fundamentu całego Pisma, jak długo bowiem pielgrzymujemy z dala od Pana, tak długo jedynie wiara jest fundamentem podtrzymującym, światłem kierującym, bramą wprowadzającą do wszystkich nadprzyrodzonych oświeceń. Ona też stanowi miarę danej nam od Boga mądrości, ,,aby nikt nie miał o sobie wyższego mniemania, niż należy, ale osądzał siebie trzeźwo według miary, jaką Bóg każdemu w wierw wyznaczył".

Treścią, albo raczej owocem Pisma świętego nie jest bynajmniej rzecz małej wagi, ale pełnia wiecznego szczęścia. Pismo święte jest bowiem księgą, w której zawarte są słowa żywota wiecznego. Są one spisane po to, abyśmy nie tylko wierzyli, ale też posiedli życie wieczne, w którym będziemy widzieć i kochać; w nim urzeczywistnią się wszelkie nasze pragnienia, gdy to się dokona, wowczas poznamy naprawdę ,,miłość prwwyższająca wszelką wiedzę", i tak napełnieni będziemy ,,wszelką pełnością Boga". Do tej pełni pragnie wprowadzić nas Pismo święte, zgodnie z przytoczoną wypowiedzią świętego Pawła. W takim przeto celu i z taką inteneją należy poznawać Pismo święte, nauczać go i słuchać.

Aby osiągnąć ten owoc i dojść do celu pod należytym przewodem Pisma, trzeba nam zacząć od początku, mianowicie ze szczerą wiarą, zginając kolana naszego serca, przystąpić do Ojca światłości, aby dał nam, przez Syna swego w Duchu Świętym, prawdziwą znajomość Jezusa Chrystusa a wraz z nią Jego miłość. Wtedy to poznając Go i miłując, umocnięni w wierze i zakorzenieni w miłości, zdołamy poznać ,,szerokość, długość, wysokość i głębokość" Pisma świętego. W ten sposób dostąpimy pełnego poznania i doskonałej miłości Trójcy Świętej, ku której kierują się pragnienia świętych, w której mieści się urzeczywistnienie i dopełnienie wszetkiej prawdy i dobra.

Modlitwa

Wszechmogący Boże, strzeż nieustannie swojej rodziny z ojcowską dobrocią, a ponieważ całą nadzieję pokładamy w łasce niebieskiej, * otaczaj nas zawsze swoją opieką.. Przez naszego Pana.

WTOREK

II CZYTANIE

Homilia Orygenesa, kapłanu, do Księgi Rodzaju (Homilia 8, 6.8.9)

,,Abraham wziął drwa potrzebne do całopalenia, włożył je na swego Syna Izaaka; zabrał ogień i nóż, po czym obaj wyruszyli w drogę". Izaak, który niesie drzewo na całopalenie, jest figurą Chrystusa, który także niesie swój krzyż. Niesienie drzewa było obowiazkiem kapłanów. Chrystus jest zarazem kapłanem i ofiarą. Do tego właśnie nawiązują dałsze słowa: ,,po czym obaj wyruszyli w drogę", kiedy bowiem Abraham niósł ogień i nóż dla złożenia ofiary, Izaak szedł nie za nim, lecz wraz z nim, aby widocznym było, iż na równi z ojcem dzieli kapłański urząd.

I cóż dzieje się dalej? Izaak - mówi Pismo - zapytat Abrahama, swego ojca: ,,Ojcze!" Odezwanie się Syna w takiej chwili jest głosem pokusy. Czy wyobrażasz sobie, jak bardzo głos przeznaczonego na ofiarę Syna poruszył ojcowskie serce? Toteż Abraham, mimo swej nieugiętości w wierze, odpowiedział z dostrzegalnym wzruszeniem w głosie: ,,Cóż takiego, Synu?" On zaś: ,,Oto ogien i drwa, lecz gdzie baranek na całopalenie?" Abraham odpowiedział: ,,Bóg upatrzy sobie baranka na całopalenie, Synu mój". Zdumiewa mnie tak trafna i roztropna odpowiedź Abrahama. Nie wiem, co takiego oglądał w duchu, albowiem o przyszłości mówił: ,,Bóg upatrzy sobie baranka", nie o terażniejszości. Tak więc Synowi, który pytał o to, co ma nastąpić teraz, odpowiedział wskazując na to, co nastąpi później, bo rzeczywiście Pan upatrzył sobie Baranka w Chrystusie.

,,Ahraham wyciągnąI rękę, by wziąć nóż i zabić swe-go Syna. Wtedy zawołał na niego Anioł Pana z nieba i rzekł: «Abrahamie, Abrahamie!» Odpowiedział: «Oto jestem». Powiedział mu Anioł: «Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic złego. Teraz bowiem poznałem, że boisz się Boga»". Porównajmy te słowa z wypowiedzią apostoła o Bogu: ,,On nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał". Zobacz, z jak wspaniałą hojnością Bóg współzawodniczy z ludźmi. Abraham zaofiarował Bogu śmiertelnego syna, który i tak nie miał umrzeć; Bóg zaś wydał na śmierć za wszystkich ludzi nieśmiertelnego swego Syna.

,,Abraham, obejrzawszy się poza siebie, zobaczył baranka uwikłanego rogami w zaroślach". Stwierdziliśmy wczesniej, iż Izaak był figurą Chrystusa. Wydaje się jednak, iż figurą Chrystusa jest także ów baranek. Warto zostanowić się, dlaczego zarówno Izaak, który nie został zabity, jak i baranek, który został zabity, odnoszą się na równi do Chrystusa.

Chrystus jest słowem Boga, ale ,,Słowo stało się ciałem". Chrystus więc cierpi rzeczywiście, ale w ciele; umiera, ale w ciele, którego figurą jest baranek. Jak to stwierdza święty Jan: ,,Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata". Słowo zaś, którym jest Chrystus według ducha, pozostaje niezniszczalne. Jego obrazem jest Izaak. Z tego też powodu Chrystus jest równocześnie ofiarą i arcykapłanem, albowiem według ducha składa Ojcu ofiarę, według zaś ducha sam się ofiaruje na ołtarzu krzyża.

Modlitwa

Wszechmogący Boże, strzeż nieustannie swojej rodziny z ojcowską dobrocią, a ponieważ całą nadzieję pokładamy w łasce niebieskiej, * otaczaj nas zawsze swoją opieką.. Przez naszego Pana.

ŚRODA

I CZYTANIE Z Listu św. Pawła apostoła do Galatów 3, 15 - 4, 7

Bracia, użyję przykładu ze słosunków między ludźmi. Nikt nie obala ani "zmienia testamentu prawnie sporządzonego, choć jest on jedynie dziełem ludzkim. Otóż to właśnie Abrahamowi i jego potomstwu dano obietnice. I nie mówi Pismo: ,, potomkom", co wskazywałoby na wielu, ale wskazano na jednego: i potomkowi twojemu, którym jest Chrystus. A chcę przez to powiedzieć: testamentu uprzednio przez Boga prawnie ustanowionego, Prawo, które powstało czterysta trzydzieści lat póżniej, nie może obalić tak, by unieważnić obietnice, bo gdyby dziedzictwo pochodziło z Prawa, tym samym nie mogłoby pochodzić z obietnicy. A tymczase przez obietnicę Bóg okazał łaskę Abrahamowi.

Na cóż więc Prawo? zostało ono dodane ze względu na wykroczenia aż do przyjścia Potomka, któremu udzielono obietnicy; przekazane zostało przez Aniołów; podane przez pośrednika. Pośrednika jednak nie potrzeba, gdy chodzi o jedna osobe, a Bóg właśnie jest sam jeden.

Do czasu przyjścia wiary byliśmy poddani pod straż Prawa i trzymani w zamknięciu aż do objawienia się wiary. Tym sposobem Prawo stało się dla nas wychowawcą, który miał prowadzić ku Chrystusowi, abyśmy z wiary uzyskali usprawiedliwienie, gdy jednak wiara nadeszła, już nie jesteśmy poddani wychowawcy. Wszyscy bowiem dzięki tej wierze jesteście Synami Bożymi -w Chrystusie Jezusie.

Bo wy wszyscy, którzy zostaliście ochrzczeni w Chrystusie, przyoblekliście się w Chrystusa. Nie ma już Zyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już męzczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie. Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama i zgodnie z obietnicą dziedzicami.

I to wam jeszcze powiem: Jak dlugo dziedzic jest nieletni, niczym się nie różni od niewolnika, chociaż jest właścicielem wszystkiego, aż do czasu określonego przez ojca podlega on opiekunom i rządcom. My również, jak długo byliśmy nieletni, pozostawaliśmy w niewoli ,,żywiołów tego świata".

Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzynąać przybrane synostwo. Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze! A zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej.

II CZYTANIE Z listu św. Ambrożego, biskupa (List 35, 4-6. 13)

Apostoł mówi, iż ten, kto przy pomocy Ducha zadaje śmierć uczynkom ciała, ten właśnie będzie zbawiony. I nic w tym dziwnego. Albowiem mając Ducha Świętego staje się dzieckiem Boga, jako dziecko Boga nie otrzymuje ducha niewoli, ale ducha przybrania za synów, a sam Duch Święty zaświadcza naszemu duchowi, że jesteśmy dziećmi Bożmi. Tym świadectwem jest wołanie Ducha w naszych sercach: ,,Abba, Ojcze", jak to napisane jest w Liście do Galatów. Także i to jest ważnym świadectwem Bożego dziecięctwa w nas, że jesteśmy ,,dziedzicami Boga i współdziedzicami Chrystusa". Współdziedzicem Chrystusa jest ten, kto ma udział w Jego chwale; w chwale zaś uczestniczy ten, kto współcierpi z Nim, cierpiąc za Niego.

Aby zachęcić nas do tego cierpienia, Apostoł dodaje, iż wszelka przykrość, którą znosimy, jest nieznaczna i nieporównywalna z nagrodą za podjęte trudy; objawi się ona w nas, kiedy odnowieni na obraz Boży, zasłużymy na oglądanie Jego chwały twarzą w twarz.

Aby podkreślić wspaniałość przyszłego objawienia, Apostoł dodaje, iż także stworzenie oczekuje objawienia się synów Bożych. Teraz jest ono poddane wbrew swej woli zniszczalności, ale nie pozbawione nadziei. Ufa bowiem, iż Chrystus łaską swego posługiwania wyswobodzi je od poddania zniszczeniu i obdarzy chwałą dzieci Bożych. W ten sposób, kiedy objawi się chwała dzieci Bożych, jedna i ta sama wolność będzie udziałem zarówno ich samych, jak i stworzenia. Teraz zaś, kiedy to objawienie jeszcze nie następuje, całe stworzenie wzdycha oczekując chwałą naszego przybrania i odkupienia. Pragnie wydać na świat owego ducha zbawienia i być uwolnionym od niewoli zniszczenia.

W sposób oczywisty oznacza to, iż ci, którzy mają pierwociny Ducha Świętego, wzdychają oczekując przybrania za synów. To przybranie za synów jest odkupieniem całego ciała, kiedy jako przybrane dziecko Boże, twarzą w twarz zobaczy owo Boskie i wiekuiste Dobro. Owo przybranie za synów istnieje już w Kościele Pana, albowiem Duch wola ,,Abba - Ojcze", jak czytamy w Liście do Galatów. Będzie ono doskonałym, kiedy wszyscy, którzy zasłużą oglądać oblicie Boga, powstaną w nieskazielności, czci i chwale. Wtedy dopiero ludzkość poczuje się naprawdę odkupioną. Toteż Apostoł chlubi się mówiąc: ,, W nadziei już jesteśmy zbawieni". Nadzieja bowiem zbawia nas rzeczywiście, podobnie jak wiara, o której powiedziano: ,,Twoja wiara cię wybawiła".

I CZYTANIE Z Listu św. Pawła apostoła do Galatów 4, 8-31

Bracia! Wprawdzie ongis, nie znając Boga, służyliście bogom, którzy w rzeczywistości nie istnieją. Teraz jednak, gdyście Boga poznali i, co więcej, Bóg was poznal, możecie powracać do tych bezsilnych i nędznych żywiołów, pod których niewolę znowu chcecie się poddać? Zachowujecie dni, święta nowiu i lata! Obawiam się o was: czy się dla was nie trudziłem na próżno.

Bracia, proszę was, stańcie się tacy jak ja, bo ja stałem się tak, jak wy. Nie skrzywdziliście mnie w niczym. Wiecie przecież, jak pierwszy raz głosiłem wam Ewangelię zatrzymany chorobą i jak mimo próby, na jaka moje niedomaganie cielesne was wystawiło, nie wzgardziliście mną ani nie odtrąciliście, ale mnie przyjęliście jak Anioła Bożego, jak samego Chrystusa Jezusa. Gdzież się więc podziało to, co nazywaliście waszym szczęściem? Bo mogę wydać wam świadectwo: gdyby to było możliwe, bylibyście sobie oczy wydarli i dali je mnie. Czy dlatego stałem się waszym wrogiem, że mówiłem wam prawdę?

Zabiegają o was nie z czystych pobudek, lecz chcą was odłączyć ode mnie, abyście o nich zabiegali. Jest rzeczą dobrą doznawać oznak przywiązania z czystych pobudek zawsze, a nie tylko wtedy, gdy jestem między wami. Dzieci moje, oto ponownie w bólach was rodzę, aż Chrystus w was się ukszłałtuje. Jakże chciałbym być w tej chwili u was i odpowiednio zmienić swój głos, bo niewiem, co z wami począć.

Powiedzcie mi wy, którzy chcecie żyć pod Prawem, czy Prawa tego nie rozumiecie? Przecież napisane jest, że Abraham miał dwóch synów, jednego z niewolnicy, a drugiego z wolnej. Lecz ten z niewolnicy urodził się tylko według ciała, ten zaś z wolnej - na skutek obietnicy. Wydarzenia te mają jeszcze sens alegoryczny: niewiasty te wyobrażaja dwa przymierza; jedno zawarte pod górą Synaj, rodzi ku niewoli, a wyobraża je Hagar: Synaj jest to góra w Arabii, a odpowiednikiem jej jest obecne Jeruzalem. Ono bowiem wraz ze swoimi dziećmi trwa w niewoli. Natomiast górne Jeruzalem cieszy się wolnością i ono jest naszą matką. Wszak napisane jest: ,,Wesel się, niepłodna, która nie rodziłaś, wykrzykuj z radości, która nie znałaś bólów rodzenia, bo wiecej dzieci ma samotna niż ta, która żyje z męzem".

Właśnie wy, bracia, jesteście jak Izaak dziećmi obietnicy. Ale jak wówczas ten, który się urodził tylko według ciała, prześladował tego, który się urodził według ducha, tak dzieje się i teraz. Co jednak mówi Pismo? ,,Wypędź niewolnicę i jej syna, bo nie będzie dziedziczyć syn niewolnicy razem z synem wolnej".

Tak to, bracia, nie jesteśmy dziećmi niewolnicy, ale wolnej.

II CZYTANIE

Z komentarza św. Augustyna, biskupa, do Listu do Galatów(nr 37.38)

Święty Paweł powiada: ,,Stańcie się tacy jak ja". Otóż ja, choć jestem Zydem z urodzenia, kierując się duchowym rozumieniem odrzucam to, co cielesne. ,,Bo ja stałem się tak, jak wy", to znaczy, także ja jestem człowiekiem. Następnie, aby nie uważali go za wroga, przypomina im, z dużym taktem i godnością, miłość, jaką względem nich żywi. Mówi bowiem: ,,Proszę was, bracia, nie skrzywdziliście mnie w mczym"; to tak, jak gdyby powiedział: ,,Nie myślcie, iż ja chciałbym wam wyrządzić krzywdę".

W tym samym zamiarze dodaje: ,,Dzieci moje". Mówi tak, aby naśladowali go jak ojca. ,,Oto na nowo powiada - was rodzę, aż się ukszłałtuje w was Chrystus. Mówi to utożsamiając się szczególnie z Matką, Kościołem, bo i na innym miejscu powiedział: ,,Stanąem wśród was pełen skromności, jak matka troskliwie opiekijąca się swoimi dziećmi".

Otóż Chrystus kształtując się w wierzącym człowieku przez wiarę, w człowieku wewnętrznym, wezwanym do wolności łaski, w człowieku łagodnym i pokornego serca, nie wynoszącym się zasługami płynacymi z uczynków, które w rzeczywistości są niczym. Dopiero bowiem łaska zapoczątkowuje zasługę w człowieku, tak iż Chrystus może go nazwać ,,najmniejszym", to jest, sobą samym, mówiąc: ,,Wszystko, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych moich najmniejszych, Mnieście uczynili". Chrystus bowiem kszłałtuje się w tym, kto upodabnia się do Niego; upodabnia się zaś ten, kto duchową miłością jednoczy się z Chrystusem.

Wynika stąd, iż przez upodobnienie się do Chrystusa człowiek utożsamia się z Chrystusem; o tyle oczywis cie, o ile pozwala mu na to jego stan. ,,Kto bowiem twierdzi, że trwa w Chrystusie - mówi Jan Apostoł - powinien postępować tak, jak On postępowal".

Jeśli jednak wiadomo, że człowiek poczyna się w łonie matki, aby tam się rozwijać, skoro zaś jest już ukszłałtowany, wtedy rodzi się przychodząc na świat; Dlatego zastanowiać może wypowiedź: ,,Oto rodzę was na nowo, aż się ukszłałtuje w was Chrystus. Mamy rozumieć, iż rodzenie oznacza tutaj troski i udręki, wśród których rodził ich, aby należeli do Chrystusa. Teraz zaś ,,rodzi ich na nowo" zaniepokojony niebezpieczeństwem błędów, które u nich dostrzega. Troska o Galatów wobec zaistniałych niebezpieczeństw, to troska, którą porównuje z czynnością rodzenia, będzie mu towarzysżyć tak dlugo, ,,aż dojdą do wieku dojrzalego według miary pełni Chrystusa, tak aby nie ulegali więcej każdemu powiewowi nauki".

Tak więc słowa Pawła: ,,Oto rodzę was na nowo, aż ukszłałtuję się w was Chrystus, nie odnoszą się do początków wiary, do której zostali już zrodzeni, lecz do umocnienia i udoskonałenia. O tym rodzeniu mówi jeszcze inaczej na innym miejscu: ,,Moje codzienne zajęcie, to troska o wszystkie Kościoly. Któż odczuwa słabość, abym i ja nie czuł się słabym? Któż doznaje zgorszenia, abym i ja nie płonął?"

Modlitwa

Wszechmogący Boże, strzeż nieustannie swojej rodziny z ojcowską dobrocią, a ponieważ całą nadzieję pokładamy w łasce niebieskiej, * otaczaj nas zawsze swoją opieka.. Przez naszego Pana.

PIĄTEK

I CZYTANIE Z Listu św. Pawła apostoła do Galatów 5, 1-25

Bracia! Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli. Oto ja, Paweł, mówię wam: Jeżeli poddacie się obrzezaniu, Chrystus wam się na nic nie przyda. I raz jeszcze oświadczam każdemu człowiekowi, który poddaje się obrzezaniu: jest on zobowiązany zachować wszystkie przepisy Prawa. Zerwaliście więzy z Chrystusem; wszyscy, którzy szukacie usprawiedliwienia w Prawie, wypadliście z łaski. My zaś z pomocą Ducha na zasadzie wiary wyczekujemy spodziewanej sprawiedliwości. Albowiem w Chrystusie Jezusie ani obrzezanie, ani jego brak nie mają tadnego znaczenia, tylko wiara, która działa przez miłość.

Biegliście tak wspaniałe! Kto przeszkodził wam trwać przy prawdzie? Wpływten nie pochodzi od Tego, który was powołuje. Trochę kwasu ma moc zakwasić całe ciasto.

Mam co do was przekonanie w Panu, że innego zdania niż ja nie będziecie. A na tym, który sieje między wami zamęt, zaciąży wyrok potępienia, kimkolwiek by on był.

Co do mnie zaś, bracia, jeśli nadał głoszę obrzezanie to dlaczego w dałszym ciągu jestem prześladowany? Przecież wtedy ustałoby zgorszenie krzyża, bodajby się do końca okaleczyli ci, którzy was podburzają.

Wy zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności. Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie, bo całe Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: ,,Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego". A jeśli u was jeden drugiego kąsa i pożera, baczcie, byście się wzajemnie nie zjedli.

Oto, czego uczę: postępujcie według Ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody; tak że nie czynicie tego co chcecie. Jeśli jednak pozwolicie się prowadzić Duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa.

Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, Królestwa Bożego nie odziedziczą.

Owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie. Przeciw takim cnotom nie ma Prawa. A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namietnościami i pożądaniami. Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy.

II CZYTANIE

Kazanie św. Leona Wielkiego, papieża (Kazanie na Narodzenie Pańskie 7, 2.6)

Nasz Pan, Jezus Chrystus, przychodząc na świat jako prawdziwy człowiek, nigdy nie przestał być prawdziwym Bogiem. Sobą samym zapoczątkował nowe stworzenie, w swym narodzeniu dał człowiekowi duchowe oparcie. Jakiż umysł zdolny byłby zrozumieć to misterium i jakiż język potrafiłby godnie opowiedzieć tę łaskę? Oto nieprawość odnajduje dawną niewinność, starość wraca do młodzieńcześci, nieznajomi dostępują usynowienia, cudzoziemcy otrzymują dziedzictwo.

Zbudź się, o człowieku, i poznaj swą godność! Wspomnij, iż zostałeś stworzony na obraz Boga: I choć w Adamie obraz ten ulegi skażeniu, w Chrystusie jednak został odnowiony. Z tego, co cielesne, korzystaj we właściwy sposób, tak jak korzystasz z ziemi, morza, nieba, powietrza, źródeł i rzek. Za wszystko, co godne podziwu i piękne, sław i wielbij Stworzyciela.

Zmysłem wzroku obejmuj naturalne światło, ale też z całą gorącością ducha przyjmij to światło, ,,które oświeca każdego człowieka, gdy na ten świat przychodzi". O Nim to mówił prorok: ,,Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością i oblicza wasze nie doznają wstydu". Jeśli bowiem istotnie jesteśmy świętymą Bożą i Duch Boga mieszka w nas, zatem to, co się mieści w duszy każdego z wierzących, jest daleko ważniejsze nik to, co podziwiamy na niebie.

Ukochani, nie chcemy wam nakazywać albo zalecać, abyście gardzili dziełami Boga; nie chcemy, abyście sądzili, iż cokolwiek z tych dóbr, które dobry Bóg stworzył, przeszkadza w czymkolwiek waszej wierze. Chcemy natomiast, abyście każdym rodzajem stworzenia, każdym pięknem tego świąta posługiwali się rozumnie i z umiarem. ,,To bowiem, co widzialne - powiada Apostoł - przemija; to zaś, co niewidzialne, trwa na wieki".

Skoro więc rodzimy się do teraźniejszości, a potem odradzamy do przyszłości, nie przywiązujmy się zatem do dóbr doczesnych, ale podążajmy ku wiecznym. Myślmy o tym, co Boża łaska dała naszej naturze, abyśmy z bliska mogli oglądać przedmiot naszej nadziei. Posłuchajmy słów apostoła: ,,Umarliście bowiem i wasze życie ukryte jest z Chrystusem w Bogu, gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy ukażecie się w chwale razem z Tym", który z Ojcem i Duchem Świętym żyje i króluje przez wszystkie wieki wieków. Amen.

SOBOTA

I CZYTANIE Z Listu św. Pawła apostoła do Galatów 5, 25 - 6, 18

Bracia! Mając życie od Ducha, do Ducha się też stosujmy. Nie szukajmy próżnej chwały, jedni drugich drażniąc i wzajemnie sobie zazdroszcząc. A gdyby komu przydarzył się jaki upadek, wy, którzy pozostajecie pod działaniem Ducha, w duchu łagodności sprowadźcie takiego na właściwą drogę. Bacz jednak, abyś i ty nie uległ pokusie. Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełnijcie prawo Chrystusowe, bo kto uważa, że jest czymś, gdy jest niczym, ten zwodzi samego siebie. Niech każdy bada własne postępowanie, a wtedy powód do chluby znajdzie tylko w sobie samym, a nie w zestawieniu siebie z drugim. Każdy bowiem poniesie własny ciężar.

Ten, kto pobiera naukę wiary, niech użycza ze wszystkich swoich dóbr temu, kto go naucza.

Nie łudźcie się: Bóg nie dozwoli z siebie szydzić. A co człowiek sieje, to i żąć będzie: kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę; kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne.

W czynieniu dobrze nie ustawajmy, bo gdy pora nadejdzie, będziemy zbierać plony, jeżeli, w pracy nie ustaniemy. A zatem, dopóki mamy czas, czyńmy dobrze wszystkim, a zwłaszcza naszym braciom w wierze.

Przypatrzcie się, jak wielkie litery własnoręcznie stawiam ze względu na was.

O ludzkie to wzgledy ubiegają się ci wszyscy, którzy was zmuszają do obrzezania; chcą mianowicie uniknąć prześladowama z powodu krzyża Chrystusowego, bo ci zwolennicy obrzezania zgoła się nie troszczą o zachowa-nie Prawa, a o wasze obrzezanie zabiegają tylko dlatego, by się móc pochwalić waszym ciałem. Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, dzięki któremu świat stał się ukrzyżowany dla mnie, a ja dla świata, bo ani obrzezanie nic nie znaczy, ani nieobrzezanie tylko nowe stworzenie. Na wszystkich tych, którzy się tej zasady trzymać będą, i na Izraela Bożego niech zstąpi pokój i miłosierdzie.

II CZYTANIE

Kazanie bł. Izaaka, opata klasztoru Stella (Kazanie 31)

Dlaczego, bracia moi, opieszali jesteśmy we wspólnym poszukiwaniu tego, co służy zbawieniu, tak abyśmy jedni drugich brzemiona nosząc, umieli świadczyć pomoc szczególnie tam, gdzie jest to bardziej potrzebne. Do tego przecież zachęca nas Apostoł w słowach: ,,Jeden drugiego brzemiona noście, a tak wypełnicie prawo Chrystusa". Na innym zaś miejscu powiada: ,,Znoście siebie nawzajem w miłości".

Kiedy zauważam u mego brata niestosowność, której nie sposób naprawić czy to na skutek okoliczności, czy też słabości fiżycznej lub "moralnej, dlaczego nie znoszę cierpliwie? Dlaczego nie wspomagam ochotnie, zgodnie ze słowami Pisma: ,,Dzieci ich będą noszone na rękach i na kolanach będą pieszczone?" Czy nie dlatego właśnie, że brak mi tej miłości która wszystko wytrzyma, która cierpliwa jest w znoszeniu, a łaskawa w miłowaniu?

Takie jest przecież prawo Chrystusa. On to przez swoją mękę ,,prawdziwie obarczył się naszym cierpienieni i dźwigał nasze boleści niosąc tych, których miłował, i miłując tych, których niósł. Kto się więc odnosi wrogo do brata zagrożonego upadkiem, kto czyha na wszelkie jego potknięcia, ten bez wątpienia podporzadkował się prawu diabła i je wypełnia. Bądźmy więc nawzajem dla siebie cierpliwi, pełni braterskiej miłości umiejmy znosić słabości, zwalczajmy jedynie występki.

Każda droga życia, jakiekolwiek przysługiwałyby jej formy zewnctrzne, jest tym milsza Bogu, im bardziej pielęgnuje miłość ku Bogu, a ze względu na Boga - miłość bliźniego. Tylko miłość powinna rozstrzygać, czy coś ma być wykonane czy zaniechane, zmienione lub nie zmienione. Miłość jest zasadą działania oraz celem, do którego należy dążyć. Cokolwiek się szczerze uczyni dla niej i zgodnie z nią, nigdy nie będzie niewłaściwe.

Niechaj łaskawie da nam ową miłość Ten, któremu nie możemy się bez niej podobać, a bez którego w ogóle nic nie możemy, który jako Bóg żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Modlitwa

Wszechmogący Boże, strzek nieustannie swojej rodziny z ojcowską dobrocia, a ponieważ cała nadzieję pokładamy w łasce niebieskiej, * otaczaj nas zawsze swoją opieką.. Przez naszego Pana.